Ludzie są jak czarne dziury. Robią wielkie zamieszanie wokół siebie, wszystko komplikują i utrudniają życie a mimo to jesteśmy nimi zafascynowawni, zaskoczoni czy też zaciekawieni. I sami się zbliżamy do niej. Z czasem oswajamy i nagle się okazuje, że nasze życie stoi do góry nogami i mamy dość wszystkiego. Te czarne dziury niszczą w nas to co cenimy najbardziej, to co jest dla nas najważniejsze, a nawet więcej. Początkowo tego nawet nie widzimy, bo mamy zawsze jakieś wytłumaczenie, że jest inaczej.
Tacy właśnie są ludzie. Myślą tylko o sobie, chcą jak najlepiej dla siebie nawet jeśli wydaje im się inaczej. Bo np., po co kłamiemy? Właśnie po to by nam było łatwiej, po to by się nie tlumaczyć a nie z dlatego że kogoś niechcemy urazić. Fakt nie chcemy bo ta osoba bedzie na nas zła, co bedzie to dla nas nie wygodne.